www prawo

Przychodnia ukarana za handel lekami. Sprawdzamy zjawisko odwróconego łańcucha dystrybucji leków

Na portalu rynekaptek.pl pojawił się artykuł pod tytułem „Przychodnia ukarana za handel lekami. Faktycznym celem ich nabycia była dalsza odsprzedaż”
(źródło: http://www.rynekaptek.pl/prawo/przychodnia-ukarana-za-handel-lekami-faktycznym-celem-ich-nabycia-byla-dalsza-odsprzedaz,27865.html).

Przedmiotowy artykuł opisuje zjawisko tzw. „odwróconego łańcucha dystrybucji” do którego dochodzi m.in. przy wykorzystywaniu hurtowi farmaceutycznych oraz przychodni specjalistycznych działających w ramach jednego przedsiębiorstwa (czyli pod jednym numerem NIP). W ostatnim czasie informowaliśmy Państwa o szczegółach dotyczących tego zjawiska. Więcej na ten temat mogą Państwo przeczytać TUTAJ.

Na łamach portalu rynekaptek.pl autor skupia się na analizie wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 3 lipca 2018 r. sygn. akt VII SA/Wa 2294/17, którego pełny tekst dostępny pod adresem: http://www.orzeczenia-nsa.pl/wyrok/vii-sa-wa-2294-17/nadzor_sanitarny/2d314c3.html

Sedno sprawy sprowadza się do tego, że na podstawie decyzji wydanej przez Wojewodę, a następnie podtrzymanej przez Ministra Zdrowia, spółka prowadząca przychodnię i hurtownię farmaceutyczną została ukarana za „nielegalne”, tj. niezgodne z kierunkiem określonym w ustawie Prawo farmaceutyczne, zbycie leków. Twierdzono bowiem, że pomimo iż firma kupowała deficytowe leki z aptek, to jednak nie stosowała ich w celu udzielania świadczeń pacjentom, a produkty te nabywano w celu ich dalszej odsprzedaży.

W opinii autora niniejszego artykułu lektura uzasadnienia wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w tej sprawie nie wytrzymuje krytyki i niejako daje podpowiedzi jak należy się bronić w podobnych sytuacjach.

Ani sąd, ani Wojewoda, ani Minister Zdrowia, nie uznali bowiem za wiarygodne wyjaśnienia przedstawicieli spółki, że zakupione produkty zostały jedynie przesunięte do magazynu hurtowni farmaceutycznej, ponieważ ani w trakcie postępowania kontrolnego, ani do dnia wydania decyzji pierwszej instancji, spółka nie przedstawiła żadnych dowodów na okoliczność, że zakupione produkty w dalszym ciągu posiada. W ocenie organów nabywania produktów leczniczych w wielkich ilościach do zakładu leczniczego, a następnie brak tych produktów w siedzibie przychodni niechybnie świadczy, że musiały one zostać sprzedane za granicę.

Z uzasadnienia wyroku wynika, że nawet, gdyby uznać, że do wewnątrzmagazynowego przesunięcia doszło, to i tak organy potraktują to jako zbycie towaru. Z tym twierdzeniem nie można się jednak zgodzić.

Warto wskazać, że pojęcie zbycia nie jest nigdzie zdefiniowane – brak jest legalnej definicji tego określenia zarówno w ustawie Prawo farmaceutyczne jaki i w Kodeksie Cywilnym. Zbycie wymaga bowiem przekazania nie tylko władania nad daną rzeczą, ale również prawa własności, aby zaś do tego doszło bezwzględnie potrzebne są dwa podmioty. W omawianym przypadku mamy do czynienia z przesunięciem części towaru z przychodni do magazynu hurtowni. Skoro jednak przychodnia i hurtowania to dwie części jednego przedsiębiorstwa, w ocenie autora tego artykułu nie można mówić o „zbyciu” leków, a jedynie o zmianie miejsca ich składowania (z przychodni na hurtownię). Traktowanie zatem przesunięć międzymagazynowych w kategorii zbycia, w sytuacji, kiedy rzekome zbycie ma nastąpić wewnątrz jednego przedsiębiorstwa jest niczym nieuzasadnione. Przede wszystkim zaś nie przemawia za tego typu interpretacją wykładania językowa pojęcia zbycie.

Kolejnym istotnym argumentem przemawiającym zdaniem Wojewody, Ministra zdrowia i sądu administracyjnego za zasadnością ukarania przedsiębiorcy był fakt, nieposiadania zamówionych leków na stanie. W ocenie autora artykułu w takiej sytuacji przedsiębiorca powinien wykazać, że leków nie posiada z przyczyn niezależnych od niego gdyż np. leki mogły zostać zniszczone, zutylizowane, itp. W tym zakresie wystarczyło, aby spółka skorzystała z przysługującej jej inicjatywy dowodowej i przedłożyła organom np. protokół z dokonania konkretnej czynności udowadniając co stało się z lekami.

Jak czytamy dalej, w treści uzasadnienia obarczona odpowiedzialnością spółka tłumaczyła, że leki nie zostały aplikowane pacjentom z powodu zwłoki między złożeniem zapotrzebowania i jego realizacją, oraz z powodu rezygnacji pacjentów z kuracji. Minister Zdrowia zaś nie uwierzył w te wyjaśnienia, wskazując:

„zasady logicznego rozumowania i doświadczenie życiowe poddają w wątpliwość praktykę przedsiębiorcy, który wydatkuje wielotysięczne środki finansowe na zakup produktów, z których nie czyni żadnego użytku”.

Ciężko się jednak zgodzić z taką argumentacją Ministra. Świadczy ona o braku doświadczenia życiowego w relacjach gospodarczych. Straty i nietrafione zakupy wpisane są w tzw. ryzyko biznesowe przedsiębiorcy, na które dla odmiany instytucje państwowe tak chętnie powołują się w innych kategoriach spraw.

Reasumując regułą obowiązującą w procedurze administracyjnej, różną od obowiązującej w sprawach cywilnych, jest to, że ciężar udowodnienia faktów istotnych dla rozstrzygnięcia w sprawie spoczywa na organie administracyjnym (zgodnie z art.  77 § 1 k.p.a. „organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy”). Z całą pewnością ukarany przedsiębiorca podniósł, że normalną sytuacją są zakupy leków na które nie znaleźli się nabywcy – pacjenci. Ciekawe jaki dowód przeciwny przedstawił Inspektor Farmaceutyczny tudzież Minister? Deprecjonowanie twierdzeń przedsiębiorcy poprzez gołosłowne wywody o braku logiki i niezgodności z doświadczeniem życiowym jest nadużyciem. Niemniej jednak z ostrożności należy podjąć działania, inicjatywę dowodową mającą na celu odpowiednie ukształtowanie materiału dowodowego jeszcze na etapie postępowania przed inspektorem lub w ostateczności przed ministrem.

Organy państwa prawa nie mogą obarczać przedsiębiorców konsekwencjami nieudanych legislacji i tworzyć interpretację przepisów na potrzeby walki z określonymi zjawiskami. Kancelaria wspiera oraz prowadzi sprawy osób pokrzywdzonych z tego tytułu.

Kontakt telefoniczny: +48 71 796 41 65 / +48 500 538 173
Kontakt mailowy: sekretariat@kancelariakufieta.pl

Rafał Kufieta

Zapisz się do naszego newslettera

Rozwiązałeś swój problem?

Podpowiemy Ci co należy zrobić.
Ciekawe rozwiązania bezpłatnie wprost na Twój email