Dług może się przedawnić

Coraz więcej Polaków boryka się z problemem zadłużenia. Do naszej Kancelarii zgłaszają się osoby mające kłopoty z rosnącymi zobowiązaniami, których nie są w stanie spłacać terminowo. Jedną z wielu możliwości, jakie może wykorzystać dłużnik, aby pozbyć się problemu, jest przedawnienie.

Prawo przewiduje wiele terminów przedawnienia. Zależnie od tego, kto jest naszym wierzycielem i jaki jest charakter zadłużenia, termin ten może wynosić od kilku miesięcy do kilkudziesięciu lat. Istnieją również roszczenia, które nigdy nie ulegną przedawnieniu.

Zgodnie z ogólną zasadą, termin przedawnienia wynosi 10 lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe (np. czynsz najmu) oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – 3 lata (zgodnie z art. 118 Kodeksu cywilnego).

Ze względu na to, że bank jest przedsiębiorstwem – roszczenie wynikające z umowy kredytu jest związane z prowadzoną działalnością gospodarczą, a więc przedawnia się z upływem 3 lat od dnia wymagalności. Bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne (art. 120 § 1 Kodeksu cywilnego – dalej „kc”). Wierzytelności wynikające z umowy kredytowej stają się wymagalne najczęściej w dacie oznaczonej w umowie jako termin płatności. Zwykle do umowy dołączony jest harmonogram spłat, który pozwoli dokładnie ustalić moment, kiedy określone roszczenie stało się wymagalne.

Jak wynika z powyższego, każda rata będzie przedawniona w innym terminie, ponieważ dla każdej raty termin przedawnienia biegnie osobno. Tak brzmi zasada ogólna. Może zdarzyć się jednak, że bank – motywowany faktem niespłacania kredytu – wypowie umowę.  Z upływem okresu wypowiedzenia cała dotychczas niezapłacona należność stanie się wymagalna i w tym też momencie zacznie swój bieg termin przedawnienia.

Sąd Najwyższy wskazał, że termin przedawnienia roszczenia o opłatę abonamentową i wynagrodzenie za połączenia telefoniczne z umowy o świadczenie usług telefonicznych określa art. 118 kc, a więc przedawnienie następuje po 3 latach (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2009 r. – sygn. akt III CZP 20/09).

Istnieje wiele zasad szczególnych, które przewidują krótsze terminy. W przypadku tzw. „debetu na koncie bankowym” termin przedawnienia wynosi 2 lata. Odnosi się to do wszelkich roszczeń wynikających ze stosunku rachunku bankowego (oprócz roszczeń o zwrot wkładów oszczędnościowych).  Termin dotyczy obu stron umowy rachunku bankowego (art. 731 kc).

Roszczenia z tytułu sprzedaży dokonanej w zakresie działalności przedsiębiorstwa sprzedawcy przedawniają się z upływem 2 lat (art. 554 kc). Przepis dotyczy przede wszystkim roszczeń sprzedawcy dotyczących zapłaty ceny.

Nawet zobowiązania podatkowe ulegają przedawnieniu. Najczęściej takie należności przedawnia się z upływem 5 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym upłynął termin płatności podatku (art. 70 § 1 Ordynacji podatkowej). Zeznanie roczne PIT za rok 2010 należało złożyć do końca kwietnia 2011 roku, a więc od tej daty należy liczyć okres przedawnienia. Z powyższego wynika, że zobowiązanie podatkowe w podatku dochodowym za rok 2010 przedawni się z końcem bieżącego roku, tj. 2016 r. (5 lat od końca 2011 r.).

Należy jednak pamiętać, że roszczenie stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu lub innego organu albo orzeczeniem sądu polubownego, jak również roszczenie stwierdzone ugodą zawartą przed sądem albo przed sądem polubownym albo ugodą zawartą przed mediatorem i zatwierdzoną przez sąd, przedawnia się z upływem 10 lat, nawet gdy termin przedawnienia roszczeń tego rodzaju byłby krótszy (art. 125 kc).

Polskie prawo pozwala jednak na windykowanie długów już przedawnionych. Oznacza to, że firma windykacyjna może żądać zapłaty również po upływie terminu przedawnienia. W razie gdyby taka wierzytelność została spłacona, dłużnik nie może już żądać zwrotu pieniędzy. Z kolei sam dłużnik ma prawo odmówić zapłaty, powołując się na fakt, że termin przedawnienia upłynął.

Przedawnienie jest instytucją złożoną. Często trudno ustalić dzień, od którego należy rozpocząć liczenie terminu. Poza tym wierzycielowi przysługuje wiele instrumentów, które pozwalają na obronę przed negatywnymi skutkami przedawnienia. Może on doprowadzić do zawieszenia, a nawet przerwania biegu terminu przedawnienia, dlatego jeśli istnieje szansa, że termin przedawnienia upłynął – najlepiej powierzyć sprawę profesjonalnemu prawnikowi, który w pierwszej kolejności oceni, czy do przedawnienia rzeczywiście doszło, a następnie podejmie odpowiednie czynności, które pozwolą ten fakt wykorzystać.

Rafał Kufieta

Kancelaria Prawna Rafał Kufieta

Zapisz się do naszego newslettera

Rozwiązałeś swój problem?

Podpowiemy Ci co należy zrobić.
Ciekawe rozwiązania bezpłatnie wprost na Twój email