Brak protokołu odbioru – czy to koniec świata?

Otóż zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego (SN) protokół odbioru prac nie ma znaczenia absolutnego w procesie budowlanym.

Wykonawca ma obowiązek zgłosić gotowość wykonania prac zamawiającemu i wskazać termin odbioru. Korelatem tego obowiązku jest obowiązek zamawiającego odebrania gotowego obiektu lub robót i zapłaty wynagrodzenia wykonawcy (wyrok SN z 26 września 2012 r., sygn. akt – II CSK 84/12). Należy w tym miejscu odróżnić dwie czynności – przystąpienie do odbioru prac oraz samo odebranie prac.

Zamawiający ma obowiązek przystąpić do odbioru prac zgodnie z łączącą strony umową, to jest zebrać komisję odbiorową na terenie budowy w czasie wyznaczonym przez wykonawcę. Odbiór prac będzie miał miejsce wówczas gdy budynek będzie miał takie wady, które nie uniemożliwiają jego eksploatacji, a tym samym nie stanowią podstawy do odmowy odbioru budynku. Takie wady budynku wskazuje się w protokole wraz z wyznaczeniem terminu korekty prac lub z sankcją obniżenia wynagrodzenia lub oświadczeniem zamawiającego o wyborze innego uprawnienia przysługującego mu z tytułu odpowiedzialności wykonawcy za wady ujawnione przy odbiorze (protokół usterkowy).

Zamawiający nie może uzależnić odbioru prac oraz płatności należnego wykonawcy wynagrodzenia od wykluczenia istnienia jakichkolwiek wad w chwili oddania przedmiotu zamówienia. Takie działanie naruszałoby bowiem równowagę stron umowy i umożliwiałoby naliczenie kary umownej za niedotrzymanie terminu realizacji umowy warunkowanej przedstawieniem robót zamawiającemu do odbioru w stanie bezusterkowym, o czym mówi wyroki SN z 8 stycznia 2004 r. (sygn. akt – I CK 24/03), 22 czerwca 2007 r. (sygn. akt – V CSK 99/07, OSP 2009/1/7) oraz 9. września 2011 r. (sygn. akt – I CSK 696/10).

Niejednokrotnie umowy o roboty budowlane określają obowiązek zwołania komisji odbiorowej, w której skład wchodzą osoby z ramienia zamawiającego, a wykonawca nie ma wpływu na stawiennictwo tych osób na odbiorze prac. Sądy stoją na stanowisku, że to zamawiający, a nie wykonawca, musi taką komisję skompletować, a jeśli zamawiający działa w tym zakresie opieszale, to nie może wpływać negatywnie na prawo do wynagrodzenia wykonawcy. Wówczas sądy zasądzają wypłatę wynagrodzenia na rzecz wykonawcy, jeśli ten ma protokół wykonania prac jednostronny, o ile inwestor nie przystąpił do odbioru prac co najmniej dwa razy, a np. swoje zarzuty i uwagi do prac przedstawił w pismach dopiero po zgłoszeniu się wykonawcy z wezwaniem o zapłatę. Sądy nie dają wiary takim praktykom zamawiających, w szczególności jeśli na zamawiającym spoczywał obowiązek skompletowania komisji odbiorowej zgodnie z umową, a zamawiający takiej komisji nie skompletował.

Prawo do wynagrodzenia wykonawcy w świetle art. 647 Kodeksu cywilnego nie wynika bowiem z protokołu odbioru robót, od którego zamawiający może się uchylać, ale z prawidłowego wykonania robót i zgłoszenia ich do odbioru – tak wskazano w wyrokach SN  z 22 czerwca 2007 r. (sygn. akt – V CSK 99/07) oraz  7 marca 2013 r. (sygn. akt II – CKN 476/12).

Rafał Kufieta

Kancelaria Prawna Rafał Kufieta

Artykuł został pierwotnie opublikowany w newsletterze AT NEWS, który wydawany jest przez Akademię Techniczną PPG Deco.

Zapisz się do naszego newslettera

Rozwiązałeś swój problem?

Podpowiemy Ci co należy zrobić.
Ciekawe rozwiązania bezpłatnie wprost na Twój email