Koronawirus, a leasing

Nie ulega wątpliwości, że obecna sytuacja związana z Koronawirusem oddziałuje również na sferę gospodarki. Sporą część podmiotów prowadzących działalność gospodarczą napotyka problem braku płynności finansowej w związku z czym nie mogą oni wywiązywać się z ciążących na nich  zobowiązań. Powstaje problem, jak poradzić sobie przedsiębiorcy w panujących warunkach i nie doprowadzić podmiot do upadłości. W dzisiejszym artykule spróbujemy naświetlić ten temat na podstawie umowy leasingu. Przeanalizujemy instrumenty prawne chroniące przedsiębiorców przed ujemnymi skutkami wypowiedzenia umowy leasingu, w zakresie regulacji której Kancelaria Prawna się specjalizuje. Warto zasygnalizować, że dzisiejszym artykułem chciałbym objąć sytuacje jedynie przedsiębiorców, pomijając osób nieprowadzących działalności gospodarczej, gdyż co do zasady z umowy leasingu korzystają ci pierwsi, gdyż takie rozwiązanie jest pomocne w prowadzeniu biznesu.

Czym jest leasing?

Na wstępie warto się odnieść do konstrukcji prawnej leasingu, zaznaczając przy tym jej cel gospodarczy. Ratio legis regulacji dotyczącej przedmiotowej umowy jest zakup rzeczy przez podmiot finansujący, najczęściej wskazanej przez korzystającego,   a następnie oddanie jej do używania i pobierania pożytków innemu podmiotowi (korzystającemu). Oczywiście umowa leasingu jest odpłatna – podmiot otrzymujący rzecz do korzystania musi zapłacić finansującemu wynagrodzenie, które jest co najmniej równe cenie zakupu tej rzeczy przez tego uczestnika stosunku prawnego. Płatność następuje w uzgodnionych przez strony ratach.

Umowa leasingu charakteryzuje się tym, że występują trzy podmioty:

  • zbywca: podmiot, który sprzedający rzecz (np. dealer samochodowy);
  • leasingodawca: podmiot, który nabywa rzecz, finansuje zakup (zazwyczaj profesjonalne przedsiębiorstwo – firma leasingowa, ale może to być podmiot, którego działalność leasigowa nie jest główna, lecz wtórna w stosunku do podstawowej działalności);
  • leasingobiorca: podmiot korzystający z przedmiotu oddanego w leasing (zazwyczaj przedsiębiorca wykorzystujący rzecz w ramach swojego przedsiębiorstwa).

Umowa leasingu może zostać wypowiedziana co do zasady przez finansującego i jest to uprawnienie tylko mu przysługujące. Lecz taka możliwość wykorzystywana jest wyłącznie w przypadkach ściśle określonych w prawie, a mianowicie:

    – mimo upomnienia na piśmie korzystający narusza obowiązek utrzymywania rzeczy w należytym stanie (np. nie dokonuje wymaganych napraw),

    – mimo pisemnego zawiadomienia, korzystający w sposób niezgodny z przeznaczeniem używa rzeczy i pobiera z niej pożytki (np. dokonuje  w niej zmian niewynikających i sprzecznych z jej przeznaczeniem),

    – mimo pisemnego upomnienia nie usuwa zmian dokonanych w rzeczy, które zostały poczynione bez zgody finansującego,

    – korzystający oddaje rzecz do używania osobie trzeciej bez zgody finansującego,

    – leasingobiorca dopuszcza się zwłoki z zapłatą co najmniej jednej raty leasingowej i bezskutecznie upłynął dodatkowy termin wyznaczony przez leasingodawce.

Interesuje nas dzisiaj ten ostatni przypadek, gdyż właśnie on wiąże się z utratą płynności finansowej przedsiędsiębiorcą, a w  związku z tym z utratą możliwości wywiązywania się z bieżących zobowiązań, dlatego też, w takich okolicznościach niektóre firmy leasingowe stosują drastyczne środki wobec klientów opóźniających się z płatnościami. Już po kilku/kilkunastu dniach opóźnienia wystawiają wezwanie, za które naliczają opłatę manipulacyjną (od 50 zł w górę), a jeżeli zatrzymanie w zapłacie  wynosi około miesiąca – umowa leasingu najczęściej jest wypowiadana. Wznowienie umowy jest możliwe, ale tylko po uregulowaniu wszystkich długów, zapłacie bieżącej raty oraz opłaty manipulacyjnej za wznowienie (od kilkuset złotych w górę). Adwokaci i radcy prawni naszego zespołu mają obszerne doświadczenie w sprawach z zakresu leasingu służą pomocą w sytuacji gdy spotkają Ciebie problemy jak opisane powyżej.

Jak sobie poradzić w sytuacji gdy nie sposób wykonać zobowiązań związanych z leasingem, oto przykładowe rozwiązania które stosujemy?

Wymienimy sobie tutaj instrumenty prawne od najłagodniejszych, których zastosowanie nie wiąże się z większym utrudnieniem aż po środki najbardziej  uciążliwe i problematyczne  w zastosowaniu.

  1. Negocjacje

Najprostszy i uniwersalny środek zaradczy właściwy nie tylko przy umowie leasingu. Nawiąż kontakt ze swoim leasingodawcą wyjaśnij problem z płatnością za kolejną ratę powołując się na  panującą sytuację epidemiczną. Niektóre firmy mają wypracowany algorytm dziłania w takich okolicznościach. W celu zadbania o własną markę nie staną krzywdzić klienta.

Co może w takiej sytuacji zaproponować leasingodawca?

 – czasowe zawieszenie wykonania zobowiązań związanych z umową leasingu – może być jedną z wielu możliwości wyjscia przy tymczasowych problemach z płynnością. Nie jest to rozwiązanie spotykane powszechnie, ale niektóre firmy leasingowe mają przewidzianą procedurę na taką sytację i są w stanie zaaprobować zawieszenie w wykonaniu umowy trwające do kilku tygodni, w zamian oczekując dokonania  opłaty manipulacyjnej lub spłaty samych odsetek;

– chwilowe obniżenie raty oraz podniesienie jej w kolejnych, przyszłych okresach. Taki rodzaj zmian w planie zapłaty rat często wymaga dokonania opłaty manipulacyjnej w wysokości kilkuset złotych.

– prolongata umowy leasingu.  W oczywisty sposób skutkuje to obniżeniem raty miesięcznej. Jest to najbardziej rozpowszechnione rozwiązanie w porównaniu do dwóch powyższych. Również jest to instrument najłatwiej dostępny, bo większość finansujących nie sprzeciwiają się chęci przedłużenia leasingu. Warto jednak pamiętać, że tego rodzaju zmiana w harmonogramie spłat wiąże się z  koniecznością wniesienia opłaty manipulacyjnej. W zależności od leasingodawcy będzie to kwota od 200 zł w górę.

  1. Cesja leasingu

Nie najlepszym rozwiązaniem, ale takim które znacznie zmniejszy nasze straty jest  skorzystanie z cesji  –  przelewu leasingu na inną osobę. Może to być wyjście dla tych, którzy wiedzą, że nie stać ich ze spłatą leasingu w dłuższym okresie i wolą się go pozbyć. Chcąc jej dokonać, konieczne jest znalezienie firmy, z którą można się umówić na przejęcie  leasingu i kontynuowanie spłaty na dotychczasowych warunkach.

  1. Klauzula rebus sic stantibus

Przy braku zamiaru leasingodawcy do negocjacji warunków umowy nasze szanse na wywiązanie sie z zobowiązań wynikających z umowy leasingu maleją. Zmiana szczegółow wykonania zobowiązania może nastąpić tylko za zgodą obu stron. Jednak w sytuacjach nadzwyczajnych może wyjątkowo dojść do jednostronnego kształtowania stosunków społeczno-gospodarczych. Klauzula rebus sic stantibus daje możliwość zmiany lub rozwiązania umowy na podstawie orzeczenia sądu.

Stosowanie klauzuli rebus sic stantibus jest uzależnione od spełnienia czterech przesłanek.

 Po pierwsze, źródłem powstania zobowiązania musi być umowa. W naszym przypadku mamy do czynienia z umową między leasingobiorcą a leasingodawcą.

 Po drugie, zmiana stosunków pomiędzy stronami kontraktu nosi charakter nadzwyczajny. Nadzwyczajna zmiana stosunków jako warunek zastosowania art. 3571 dotyczy stosunków społeczno-gospodarczych, które mają charakter powszechny (a więc podpada pod zakres zastosowania przytoczonej regulacji panujaca obecnie sytuacja epidemiczna).  Nie stosuje się klauzuli rebus sic stantibus gdy nadzwyczajna zmiana okoliczności ma charakter jedynie indywidualny, występuje tylko po jednej z umawiających się stron, a nie w całości społeczeństwa w ogólności. Zmiana stosunków musi mieć przy tym charakter ponadprzeciętny, niespotykany w normalnym toku spraw. Stąd wniosek że taka zmiana stosunków społecznych, czego skutkiem jest pogorszenie się sytuacji finansowej przedsiębiorców, ma wystąpic w stosunku do poważnej liczby prowadzących działalnośc gospodarczą.

 Po trzecie, zmiana tych stosunków niesie ze sobą nadmierną trudność w spełnieniu świadczenia lub grozi jednej ze stron rażącą stratą, czego strony – zawierając umowę – nie przewidywały bądż przy dołożeniu należytej staranności nie mogły przewidzieć. Nadmierna trudność świadczenia lub zagrożenie rażącą stratą jest skutkiem nadzwyczajnej zmiany stosunków. Ta przesłanka się ziszcza wtedy, gdy spełnienie świadczenia jest w ogóle możliwe, gdyż inaczej zastosujemy przepisy dotyczące niemożliwości świadczenia. Trudności mogą być natury praktycznej, np. brak niezbędnych składników z uwagi na zaprzestanie ich produkcji. Nie chodzi więc tu o czynnik majątkowy, ponieważ ten związany jest z pojęciem rażącej straty. Jeżeli strony nie przewidywały nadzwyczajnej zmiany stosunków, to nie obejmowały swoją świadomością także następstw tej zmiany. Niezbędne wydaje się też wykazanie, że strony w chwili zawarcia umowy nie przewidywały ustawowo określonych następstw nadzwyczajnej zmiany stosunków, a więc wszystkie umowy leasingu zawarte stosunkowo  niedawno nie będą mogły skorzystać z analizowanego teraz przez nas rozwiązania prawnego. Potwierdza to założenie wyrok SN: Jeżeli natomiast strony zawierały umowę w anormalnych warunkach, licząc na ustabilizowanie stosunków przy jej wykonaniu, a stan taki nie nastąpił, to nie mogą one powołać się na przepis art. 3571 § 1 (wyrok SN z 10.05.2006 r., III CK 336/05, LEX nr 490461). Do tego klauzula rebus sic stantibus znajduje zastosowanie tylko wtedy, gdy strony nie mogły przewidzieć omawianej nadzwyczajnej zmiany stosunków. Nie może zatem skutecznie powoływać się na art. 3571 § 1 k.c. strona, która przy dołożeniu należytej staranności mogła dowiedzieć się o wysokim prawdopodobieństwie zdarzeń, które w normalnych okolicznościach byłyby uznawane za nadzwyczajne; poprzestanie na literalnej interpretacji tego artykułu prowadziłoby do tolerowania niestaranności (wyrok SA w Łodzi z 16.03.2016 r., I ACa 1362/15, LEX nr 2017716).

Po czwarte, między dwiema ostatnimi przesłankami musi zachodzić związek przyczynowy, a więc nadmierna trudność świadczenia lub zagrożenie rażącą stratą ma wynikać z nadzwyczajnej zmiany stosunków (w naszym przypadku wywołanych sytuacją związaną z zapobieganiem rozpowszechnianiu sie koronawirusa), której strony przy zawarciu umowy nie przewidywały lub przy dołożeniu należytej staranności nie mogły przewidzieć. Z perspektywy umów leasingu zawartych względnie dawniej udowodnić taki zwiazek przyczynowo-skutkowy nie złoży większych trudności, czego nie można powidzieć o umowach leasingu zawartych w styczniu, lutym czy marcu 2020r.

A więc, przy braku skutku w negocjacjach takie rozwiązanie stanie się przydatne. Wtedy uniezależniamy się od łaski druguej strony i pozostawiamy rozstrzygnięcie gestii sądu, co  czasami może przekonywać leasingobiorców odrazu stosować tę instytucję prawną bez sięgnięcia do sródków związanych z negocjacją.

 

  1. Restrukturyzacja

Kolejnym środkiem zaradczym który może stać się pomocny w przypadku braku płynności finansowej przedsiębiorstwa jest restrukturyzacja. W jej ramach mamy do czynienia z czterema postępowaniami restrukturyzacyjnymi. Jednak dzisiaj zajmiemy się tylko jednym z nich – postępowaniem sanacyjnym, które, jak się wydaje, jest najlepszym rozwiązaniem w obecnie panującej sytuacji, gdyż umożliwia ono nie tylko za­war­cie ukła­du z wie­rzy­cie­la­mi, ale tak­że wpro­wa­dze­nie dzia­łań sa­na­cyj­nych po­przez in­stru­men­ty wła­ści­we dla po­stę­po­wa­nia upa­dło­ścio­we­go, tym sa­mym w znacz­nym stop­niu reformując przed­się­bior­stwo. Także atutem tego postępowania restrukturyzacyjnego jest pełniejsza ochrona przed egzekucja w stosunku do pozostałych postępowań. Chro­ni tak­że przed eg­ze­ku­cją wie­rzy­tel­no­ści za­bez­pie­czo­nych rze­czo­wo (tak jak w naszym przypadku umowa leasingu) lub in­nych po­za­ukła­do­wych. Jednak w zamian za taką ochronę  dłużnikowi odbiera się zarząd nad własnym majątkiem na rzecz zarządcy wyznaczonego przez sąd. Warto wskazać, że taki zarządca posiada obszerną władzę, gdyż może oddziaływać na podmioty trzecie nie uczestniczące bezpośrednio w postępowaniu np. po­przez uzna­nie czyn­no­ści praw­nej za bez­sku­tecz­ną lub po­przez od­stą­pie­nie od umo­wy wza­jm­nej, jednak jego dzialania są  limitowane  nad­zorem spra­wo­wa­nym przez sę­dzie­go­-ko­mi­sa­rza oraz wie­rzy­cie­li.

Taki zarządca ma możliwość:

 –  wypowiedzenia umów wza­jem­nych prowadzących do strat i to bez wzglę­du na po­sta­no­wie­nia w takich umowach zamieszczone,  odnoszące się do  moż­li­wo­ści ich roz­wią­za­nia;

–  zwolnień pracowników  na tych samych  za­sa­dach, jak w po­stę­po­wa­nia upa­dło­ścio­wym;

–  zby­cia zbęd­ne­go ma­jąt­ku na identycznych do po­stę­po­wa­nia upa­dło­ścio­we­go  za­sa­dach.

Jed­nym z ważniejszych do­ku­men­tów spo­rzą­dza­nych w to­ku po­stę­po­wa­nia jest plan re­struk­tu­ry­za­cyj­ny spo­rzą­dza­ny przez za­rząd­cę. Sta­no­wi on sprawozdawcze żródło po­stę­po­wa­nia. To w nim zawarte są środ­ki, któ­re ma­ją umoż­li­wić osią­gnię­cie ce­lu re­struk­tu­ry­za­cji. Na je­go pod­sta­wie uczest­ni­cy po­stę­po­wa­nia ma­ją szan­sę oce­nić moż­li­wo­ści wy­ko­na­nia ukła­du z wierzycielami.

Po­stę­po­wa­nie sa­na­cyj­ne w teorii po­win­no tr­wać 12 mie­się­cy, w trak­cie któ­rych, dzię­ki wprowadzeniu  środków sa­na­cyj­nych, przed­się­bior­stwo po­win­no odzy­skać zdol­ność do wy­ko­ny­wa­nia swo­ich zo­bo­wią­zań, a po­nad­to podnieść czynności w celu wykonania ukła­du. Po­stę­po­wa­nie sa­na­cyj­ne tr­wa do mo­men­tu upra­wo­moc­nie­nia się po­sta­no­wie­nia o za­twier­dze­niu ukła­du al­bo o od­mo­wie je­go za­twier­dze­nia.

Dzię­ki sa­na­cji osoba prowadząca działalność gospodarczą mo­że odzyskać swoje, ale już sprawnie działajace przedsiębiorstwo,  a wie­rzy­cie­le na podstawie zawartego układu zostanać  zaspokojeni.

 

Zapisz się do naszego newslettera

Rozwiązałeś swój problem?

Podpowiemy Ci co należy zrobić.
Ciekawe rozwiązania bezpłatnie wprost na Twój email